Nierówna walka Tewji Mleczarza

Mateusz Kaliński

Pokaz Potyczek Tewje Mleczarza z Bogiem w adaptacji i reżyserii Sławomira Gaudyna (Teatr pod Górkę: Autorski Teatr Stanisława Górki) zostawił mnie tak z niedosytem, jak przesytem. Co, nie można tak? Ano można – czasem się zdarzy. O tym, co wprawiło mnie w tak sprzeczne emocje, będzie poniższa opowieść.

Potyczki… są opartym na książce Dzieje Tewji Mleczarza Szolema Alejchema monodramem z elementami muzycznymi. Tewje (Stanisław Górka) – prostolinijny i religijny Żyd, otwarty na świat i ludzi, człowiek, jak to się mówi, z sercem na dłoni – prowadzi monolog skierowany do Boga. Podejmuje w swej melancholijnej i nostalgicznej przemowie kwestie losu, sumienia, urządzenia świata, wiary i antysemityzmu coraz śmielej poczynającego sobie w jego ojczyźnie. Przez rozmyślania prowadzą go przede wszystkim doświadczenia, radości i udręki codzienności. Powiedzieć można, że mówi on z głębi świata, z żywej perspektywy kogoś, kto odczuwa więcej i intensywniej. Wplecione w to jednak zostały pewne akordy mollowe – przygnębiające, nieco przygaszone, jakby cała ta opowieść była próbą przywołania czasów bezpowrotnie utraconych. Znamy wszak dobrze utwór Gdybym był bogaty z opartego na książce Alejchema musicalu Skrzypek na dachu. Choć treść jego – na papierze – sprawia co najmniej depresyjne wrażenie (tematem w końcu jest nędzna dola Tewji), to w wykonaniach scenicznych tej piosenki odczuć można podbijającą emocje miłość do życia oraz radość z fantazjowania. W Potyczkach… wprowadzone są rozpoznawalne nutki, jednak Tewje nie podejmuje już swego śpiewu z taką energią i werwą.

Fot. Adrianna Raszkowska/materiały teatru

Taka nieco bardziej refleksyjna interpretacja opowieści Alejchema oczywiście oferuje interesującą wersję tej historii, jednak – mam wrażenie – wprowadza także pewne kłopoty. Dominuje raczej jednostajna, nostalgiczna atmosfera, która najsilniej wybrzmiewa w partiach mówionych. Z nimi, zdaje się, mam największy problem. Są one nieproporcjonalnie długie w porównaniu do partii śpiewanych. Co więcej, wkradły się do nich pewne powtórzenia treści, jakby twórcy obawiali się, że znaczenia spektaklu nie będą dostatecznie jasne (a te raczej by zyskały na pewnych cięciach).

Rozbudowanie partii wokalnych i skrócenie monologu zdziałałoby dramaturgiczne cuda. Szczególnie, że Stanisław Górka potrafi odegrać charyzmę i dobrotliwość konieczną do zostania przekonującym Tewjem. Jest to rola, w której ewidentnie dobrze się czuje. I co więcej – Górka potrafi śpiewać, o czym zresztą świadczą inne jego spektakle muzyczne, w których wykonywał między innymi utwory Georgesa Brassensa, Leonarda Cohena czy Kabaretu Starszych Panów. Aktor ma dar interesującej interpretacji, słucha się go z przyjemnością – i to były najlepsze momenty Potyczek… A skoro ma się trójkę muzyków na scenie – warto dać im więcej do grania.

Teatr Pod Górkę – autorski teatr Stanisława Górki

Potyczki Tewje Mleczarza z Bogiem

Spektakl na podstawie książki Dzieje Tewji Mleczarza Szolema Alejchema z piosenkami Mordechaja Gebirtiga (w tłumaczeniu Jacka Cygana)

Adaptacja i reżyseria: Sławomir Gaudyn

Aranżacje muzyczne: Andrzej Perkman

Choreografia: Dariusz Brojek

Scenografia i kostiumy: Anna Jędrzejczyk

Produkcja: Towarzystwo Teatralne Pod Górkę

organizacja Maria Makowska-Dobrzyńska

Dźwięk i światło Piotr Dobrzyński

Występuje: Stanisław Górka

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Blog festiwalowy przy 63. Rzeszowskich Spotkaniach Teatralnych. Recenzje, omówienia, polemiki, plotki. Okazjonalne złośliwości w granicach zdrowego rozsądku. Bloga prowadzą Natalia Kamińska i Mateusz Kaliński.

Chcesz się z nami skontaktować? Napisz!

natalia.katarzyna.kaminska@gmail.com

mateuszkalinski1993@gmail.com 

Pozostałe wpisy

Felieton: teatralne potwory i spółka

Z jakiej klasy społecznej jesteś? SPRAWDŹ TERAZ >>

Dżuma, the musical – o wszystkim, a więc o niczym

…czyli dlaczego nie złapałam bakcyla

Podkast Festiwalu Arcydzieł: rozmowa z redakcją gazety festiwalowej

Jak działa jamniczek redakcji? Jest syty, choć nieco zmęczony

fot. Wiktoria Cieśla

„Oczywiście, że wracamy!”

Z zespołem wolontariuszy przy „5. Festiwalu Arcydzieł” rozmawia Mateusz Kaliński

To spotkanie rodzinne, o którym nie chcesz pamiętać

Czyli jak nowy kierunek aktorski poradził sobie z arcydziełem Vinterberga

Podcast Festiwalu Arcydzieł – festiwal od kuchni. Rozmowa z administracją teatru

Tym razem zabieramy Was za kulisy i sprawdzamy, jak organizuje się jedno z największych wydarzeń kulturalnych na Podkarpaciu

Fot. Adrianna Raszkowska/materiały teatru

Nierówna walka Tewji Mleczarza

Recenzja spektaklu muzycznego „Potyczki Tewje Mleczarza z Bogiem” w reżyserii Sławomira Gaudyna

Kamp na Amen!

Gdyby szczeniak golden retrievera był spektaklem, to byłby z pewnością Betlejem polskim z Teatru im. Osterwy w Lublinie

fot. Przemysław Jendroska

Porządek prawa – porządek miłości – porządek bogactwa 

Recenzja spektaklu „Dziedzictwo” w reżyserii Roberta Talarczyka z Teatru Żydowskiego im. Estery Rachel i Idy Kamińskich w Warszawie

Wirus Hamleta

Gnieźnieńska adaptacja szekspirowego dramatu osadza go w świecie taniej dopaminy; Dania jest nie do końca wyrenderowaną przestrzenią na rubieżach gry typu open world, gdzieś na styku świata cyfrowego, rzeczywistego i nicości.

Share This